Dom Wypraw

Ściany tego okazałego domu zbudowane zostały z drewnianych, dokładnie ociosanych bali, uszczelnionych w szparach za pomocą niemal przezroczystej żywicy i gęstego, ciemnozielonego mchu. Obok niezbyt szerokich, lekko skrzypiących na wietrze drzwi stoi oparto o ścianę kilka wypchanych po brzegi plecaków, na których leżą pieczołowicie zwinięte, grube zwoje lin. Wszystko wydaje się być przygotowane do kolejnej Wyprawy, nawet powietrze przesycone jest intensywnym zapachem smaru, tak bardzo uniwersalnego, że co poniektórzy używają go nie tylko do mechanicznych wehikułów, lecz i do własnych stawów, aby nie skrzypiały przy wielodniowych, arcytrudnych eskapadach.

W środku panuje harmider, powstały z mieszanki lekkiej ekscytacji, podirytowania i niepewności, co przyniosą Szlaki, zarówno te dla rowerów, jak i piechurów. Przygotowani do wyjścia Wędrowcy chodzą w te i we wte, rozpraszając nieco tych, ktorzy w spokoju chcą przejrzeć opasłe Księgi, opisujące największe z Wypraw. Grube tomiszcza leżą spokojnie na długim stole przy równie długiej ścianie, tylko czekając, aż kto je otworzy i wsiąknie w zawarte w nich magiczne opowieści...

* * *