Gotuj z Siwym

Gdy docierasz na szczyt małego pagórka, Twoim oczom ukazuje się dość niska i długa karczma. Idealnie wkomponowany w zbocze góry budynek zdaje się nagle z niej wyrastać, zaskakując swą prostotą i jednocześnie przyjemnym wyglądem. Drewniane bale wyglądają, jakby pochodziły z innej, o wiele starszej chaty. Nadal są w świetnym stanie, choć duża część ich powierzchni została obrośnięta przez ciemnozielony, mięciutki mech. W kilku miejscach jego warstwa stała się na tyle gruba, że dała ona podłoże dla niewielkich grzybków o cienkich łodyżkach. Rosną sobie one w cieniu budynku, ogrzewane przez ciepło docierające ze środka karczmy, za nic mając zmieniające się cyklicznie pory roku.

Unoszący się spokojnie z komina dym niesie fantastyczne zapachy powstałe przez zmieszanie magii, furii buhającego w piecu ognia i kunsztu kucharza, zamieniającego się w kuchni w odzianego w biel czarodzieja. Czarodzieja, który pokaże, że i Ty możesz rzucać własne czary, które gdy nabiorą mocy, staną się nieocenionym źródłem energii, zarówno dla Twojego ciała, jak i ducha...

* * *